środa, 16 maja 2012

Puchnąca sztuka

Jeśli pada to nie można wychodzić na dwór, to znaczy można. Wracamy do domu wtedy, gdy w kaloszach chlupocze już woda. Pozostaje jednak dużo czasu do zagospodarowania. Jeśli nie będziemy gospodarować grozi nam gromkie ,,Mamoooooo nuuuudzę się!''. Nie możemy do tego dopuścić. Znudzone dziecko potrafi doprowadzić do szewskiej pasji nawet największego stoika. A wiadomo, że jak pada, ciśnienie niskie, spać się chce i nawet kawa nie pomaga. 
Wczoraj malowaliśmy puchnącą farbą.
Składniki:
pół szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki soli
odrobina wody
barwnik spożywczy lub farba plakatowa do zabarwienia
Mieszamy do konsystencji pasty.
Farbę dzieci nakładają łyżeczką lub patyczkiem na karton. W tym czasie cwany rodzic jest w stanie zdrzemnąć się chwilę na kanapie. Oczywiście zachowując pozory może udawać, że czyta gazetę. Gdy dobiegnie nas ,,Mamoooo skończyłam!!!!'' zerwiemy się na równe nogi. Teraz wystarczy dzieło włożyć do mikrofalówki i podgrzewać na największej mocy około minuty. Obrazek spuchnie. A my będziemy przecierać podpuchnięte oczy ze zdziwienia wraz z zachwyconymi dziećmi.



4 komentarze:

  1. Hahahaha, pomysł kapitalny :D Muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie wykorzystam ten ,,puchnący pomysł", dobra zabawa.

    OdpowiedzUsuń
  3. czy to można w piekarniku "upiec"?...

    OdpowiedzUsuń