sobota, 13 listopada 2010

Never ending table story

Miałam stolik, który przez lata plastycznych eksperywmentów moich dzieci wyglądała żałośnie-plamy z tuszu, plasteliny, farby. Dostalam też farbę do tablic, która czekała na koncept. Tak powstał stolik-tablica. Teraz malowaniu nie ma końca.


3 komentarze:

  1. Proszę, trochę wyobraźni i można wykorzystać pomysłowo dużo domowych rzeczy, które wydają nam się już zbędne w codziennym życiu. Ania Ł.

    OdpowiedzUsuń